OBSERWATORZY

14 grudnia 2014

Jumper & Beanie



Sweter - TUTAJ 
Buty - TUTAJ 
Spodnie - TUTAJ 


Miejsce na outfit się znalazło,przez dwa tygodnie nie dodałam żadnego i zaczęłam myśleć że ten blog zamienia się w kulinarny i coraz częściej będą pojawiać się przeróżne przepisy,a na inne posty nie będzie już czasu,ale myślę że wynika to z tego,iż najzwyczajniej lubię dodać takie wpisy i dzielić się z Wami moimi pomysłami na przeróżne dania,przekąski i innego rodzaju. W tym tygodniu mam w szkole wigilię klasową,Wy na pewno też ją obchodzicie,o dziwo u mnie klasa przykładała się do niej przez dwa lata ogromnie,w tym roku prawie nikt nic nie przynosi,mało kogo interesuje ta wigilia i atmosfera panująca obecnie też nie jest najlepsza.No ale cóż jak to mówią w ostatniej klasie ludzie się zmieniają.
Zapomniałam podzielić się z Wami opinią o filmach które niedawno obejrzałam,pierwszym z nich jest " If I Stay" książkę czytałam bardzo dawno temu,i tak samo jak film mi się w ogóle nie podobała,żeby nie kończyć tego na jednym zdaniu powiem dokładnie co mi się nie podobało i w filmie jak zarówno w książce.
Na początku miałam nadzieję że powieść przypadnie mi do gustu,ale z kolejnymi przeczytanymi stronami po prostu się coraz bardziej nudziłam tą książką i jak najszybciej chciałam wiedzieć co stanie się na końcu,nie było to tak że czytałam po parę rozdziałów,następne parę omijałam,ale wprawdzie cała książka opierała się na wspomnieniach,i kilku urywkach przed wypadkiem głównej bohaterki,nie miałabym nic do tego bo w końcu na tym polegała ta historia,przypomnieć sobie co zrobiło się źle a co dobrze,czego nie powinno a co można było lepiej,ale gdy co drugie wspomnienie jest o obiedzie u jej dziadków czy kłótni z jej chłopakiem,to na prawdę nudziło. O filmie powiem na wstępie,okropna gra aktorska! Jeżeli to w ogóle można było by nazwać grą bo aktorzy grający Mię i Adama wypadli koszmarnie.Nie lubię tej aktorki,nie dlatego że dostała tyle nagród w tak młodym wieku,ale dlatego że według mnie nie potrafi ona grać,w każdym filmie i scenie ma tą samą scenę, jej mina nie wyraża smutku,radości,żalu ona stoi jak pień i patrzy się wprost więc nie wiem dlaczego ludzie tak bardzo chwalą ją jak i ten film. Gdy go oglądałam ciągle go przewijałam bo załamywała mnie ich gra,powiem że nawet przyjaciółka Mi lepiej grała od niej samej i uważam że ten film jest najgorszym filmem jaki kiedykolwiek obejrzałam,z chęcią wolałabym już iść na Zmierzch niż na " Zostań, jeśli kochasz" Drugim filmem jaki obejrzałam jest " Więzień Labiryntu" ten film z pewnością mogę wam polecić byście go obejrzeli.Gra w nim aktor którego uwielbiam z serialu " Teen Wolf"  w tej ekranizacji jest wiele akcji,dużo tajemnic,sekretów i aktorzy wypadli świetnie więc na prawdę Wam go polecam. Od teraz trzeba będzie się przyzwyczaić że gdy wychodzi się z domu i wraca jest ciemno,nigdy tego nie lubiłam no może odrobinę gdy jeszcze był śnieg,ale gdy go nie ma to tak nie jest.
Życzę Wam miłego ostatniego tygodnia szkoły,byście spędzili go z uśmiechem na twarzy przed świętami.




11 grudnia 2014

Spinach pasta & tomato sauce



                 Szczęśliwa bo właśnie po testach,dzisiaj był ostatni dzień pisania próbnych testów gimnazjalnycH u mnie ,mimo iż plusem było to że nie miałam lekcji to jednak między godziną pierwszą pisania a drugą była przerwa która trwała półtora godziny. 
Według mnie to było za dużo czasu i mogli dać go mniej. Skoro już wróciłam do domu postanowiłam opublikować dla was kolejną notkę.Ten post jest kolejnym przepisem który również można zaliczyć do świątecznego, gdy byłam w sklepie znalazłam zielony makaron,a nigdy takiego wcześniej nie jadłam,i był to makaron szpinakowy przez co kolor jego był na początku ciemno zielony,po ugotowaniu przybrał natomiast  jaśniejszy kolor.Smak makaronu był gorzkawy przez szpinak ale nie za mocny. Nigdy nie lubiłam kupować sosów w słoikach bądź innych opakowaniach,dlatego robię je sama i pomyślałam by zrobić dla was takie danie,gdybyście nie mieli pomysłu na zrobienie fajnego obiadu,bądź kolacji i wypróbowali ten który ja przygotowałam,bo trwa to zaledwie parę minut ale jest na prawdę pyszne i w dodatku zdrowe.

Składniki:
* Makaron szpinakowy lub normalny jeśli ktoś woli 
* 2 pomidory 
* 1 lub połowa czerwonej papryki
* 1 ząbek czosnku 
* bazylia
* oregano
* pieprz
* papryczka chilli 
*odrobina wody

Na początku gotuję makaron,on był bardzo długi więc gotowałam go stopniowo,ponieważ nie chciałam go łamać. W chwili gdy makaron się gotuję,myjemy pomidory i kroimy w kostkę,to samo robimy z papryką oraz czosnkiem. Następnie wrzucamy wszystko do naczynia w którym będziemy robić sos i zblendować. Podczas tej czynności dodajemy przyprawy po trochu co chwilę by wszystko razem ze sobą wymieszać i dolewamy odrobiny wody ( jedna trzecia szklanki lun mniej ) by sos nie był za bardzo gęsty,ale też nie za rzadki. Gdy już makaron się ugotuje wyjmujemy go,odcedzamy i polewamy zimną wodą by się nie skleił,następnie nakładamy na talerz.Gdy zrobiłam ten sos był on zimny więc go podgrzałam w garnku,ponieważ nie lubię zimnych sosów więc wystarczy go podgrzać a trwa to niecałe pięć minut. Gdy sos jest już ciepły nakładamy go sobie na makaron i danie jest już gotowe. Do picia przygotowałam sobie niesłodzoną  herbatę,wy jeśli macie ochotę możecie sobie przygotować coś innego. Dodam że jeśli nie chcecie,nie musicie dodać oczywiście wszystkich przypraw co ja,możecie zamienić je na coś innego lub dodać mniej,ja dodawałam jakoś pół łyżeczki bo na dużą ilość sosu musi być dużo przypraw żeby jednak było je czuć. Mam nadzieję że przepis wam przypadnie do gustu i może zrobicie sobie takie danie na obiad bądź kolacje a jeśli ktoś woli nawet na lunch i czy wam smakuje. 




6 grudnia 2014

Christmas is coming!



Święta nadchodzą! 

To jest pewnie,ale wiemy też ze  brakuje czegoś jeszcze by te święta były wspaniałe,i obchodziło się je z wielkim uśmiechem na twarzy,a mowa tu o śniegu. 
Rok temu mieliśmy Ksawerego dzięki czemu przez dwa dni śniegu było po kolana a ja miałam idealną okazję na zdjęcia w śniegu których mi strasznie brakowało. W tym roku u mnie śniegu nie ma być co najmniej do połowy grudnia,więc tak na prawdę nie wiadomo czy w ogóle będzie a strasznie bym chciała by był, w końcu co to za święta bez śniegu prawda?
Dzisiaj jest 6 grudnia i tego dnia są obchodzone mikołajki,w tym czasie masa osób chwali się co dostała od swoich rodziców bądź bliskich, jest milion zdjęć umieszczonych na przeróżnych stronach jak instagram,facebook,snapchat i wielu innych. Gdzie się nie wejdzie można tylko przewijać stronę w dół by zobaczyć co fajnego inni dostali, wydaje mi się że najwięcej jest słodyczy,cóż nic dziwnego skoro wszyscy je kochają,no oprócz mnie.
W przyszłym tygodniu przez trzy dni będę pisać próbne testy gimnazjalne,do tego dochodzą sprawdziany,kartkówki jak i poprawy dzień przed testami jak i dzień po,czyli wychodzi na to że cały tydzień będę mieć zajęty,teraz właśnie uczę się do fizyki i chemii,najgorsze co może być to bycie z materiałem w tyle przez trzy miesiące,ale niestety u mnie tak to w szkole wygląda i potrzeba nadążenia z tym w jeden lub dwa tygodnie jest niewykonalne ale co poradzić. Jak pisałam też wcześniej przygotowałam dla was kilka postów świątecznych,jest to jeden z nich,rok temu zrobiłam gorącą czekoladę z piankami,dzisiaj mam kawę z bitą śmietaną i cynamonem. Postanowiłam dać wam przepis na ten pyszny świąteczny napój,
byście mogli go sobie zrobić czy też komuś innemu i poczuli ten nastrój.



* Kawa zbożowa lub zwykła jeśli ktoś woli, zalewamy kubek do połowy 
* Mleko
* brązowy cukier
* śmietanka 30% 
* cynamon 

Przygotowujemy kawę zbożową lub zwykłą, ta druga może być zbyt mocna ale jak kto woli,następnie mieszamy mleko z brązowym cukrem,jeżeli ktoś nie ma brązowego cukru może użyć też białego albo nie dodawać,zapewniam że z brązowym jest o niebo lepsze.
Mleko mieszkam w małym pojemniczku by zrobiło się odrobinę pieniste i wlewamy do kawy ,następnie ubijam śmietankę i dodaję ją do kawy z mlekiem. Na koniec trę cynamon, wy możecie po prostu ją posypać jeżeli tak wolicie i będzie wam tak wygodniej oczywiście,ja jeszcze dodałam laskę cynamonu. 
Wystarczy kilka minut na zrobienie świątecznego napoju,który jest niesamowity i na prawdę wam go polecam.
Mam nadzieję że podobał wam się ten przepis świąteczny,jeżeli macie jakieś pytania możecie mnie pytać o TUTAJ, i obserwować na instagramie TUTAJ.

W komentarzach jeśli chcecie,możecie się pochwalić co otrzymaliście na mikołajki,ja dostałam dużo słodyczy których niestety nie ruszę,upatrzyłam sobie też książkę,napiszcie również co sądzicie o tym świątecznym napoju!
Składam wam spóźnione życzenia mikołajkowe i życzę miłej niedzieli